Refleksje na koniec 2021 roku

Czy jesteście gotowi na Nowy Rok?

Minęły święta Bożego Narodzenia, a przed nami lada chwila otworzą się drzwi, ich próg przekroczy nadchodzący Nowy 2021 rok. Jesteśmy teraz w szczególnym okresie. Mamy chwilę wytchnienia. Zastanawiamy się co przyniesie ten kolejny rok życia. Niewątpliwie, jesteśmy o rok starsi, ale też mądrzejsi. Zdobyliśmy wiedzę, doświadczenie. Być może nasze firmy osiągnęły sukces w dążeniu do celu, o jakim marzyliśmy.  A może osiągnęliśmy sukces  na polu życia osobistego, rodzinnego. Mogło być i tak, że utknęliśmy gdzieś po drodze, coś nas hamowało, nie pozwalając się rozwijać. Finanse nie pozwalały na realizację zaplanowanych wakacji, innych wydatków. Nie posiedliśmy życiowej mądrości, tkwimy w zakorzenionych przekonaniach, które mówią, że nie warto się trudzić. Tak więc przeżywamy chwile refleksji, ładujemy baterie, aby w kolejny etap życia wejść z pełną mocą, determinacją i postanowieniem zmiany jakości życia.

Mijający rok był dla jednych dobry, dla innych gorszy. Niektórzy mieli usprawiedliwienie – pandemia, mniejszy ruch. Ale znaczna część przedsiębiorców umiejętnie wykorzystała ten okres, osiągnęła bardzo dobre wyniki. Wielokrotnie słyszałem z ust właścicieli firm, że taki rok był dla nich niesamowity, i że trudno będzie powtórzyć podobny sukces w kolejnych latach. Ale tak już jest, że w kryzysie, jedni się bogacą, inni biednieją. Jeśli wykorzystują moc „Czarnego Łabędzia” , który przypływa na świat w nieoczekiwanym momencie, otwiera się przed nimi perspektywa  nieograniczonych możliwości.

W książce Paulo Coelho „Alchemik”, ukazana jest historia chłopca wędrującego po świecie w poszukiwaniu skarbów. Ograbiony przez złodziei z posiadanych pieniędzy, szuka pracy, aby zarobić na kontynuowanie wędrówki. Trafia do pewnego handlarza kryształów, który żyje w stagnacji. Młody człowiek pokazuje mu, że drobna zmiana obsługi klientów, prowadzi do rozwoju. Najpierw zaprowadzenie porządku, umycie szyb i towaru, wystawienie straganu przed sklep, wreszcie oferowanie podróżnym zimnego napoju w kryształowych naczyniach. Handlarz nie ma marzeń. Ale  mówi do chłopca, taki tekst:
„Od trzydziestu lat prowadzę ten sklep. Znam kryształ przedni i lichy. Na wskroś poznałem wszystkie tajniki handlu. Przywykłem do tego sklepiku, jego ścian i jego klientów. Jeśli zaczniesz podawać herbatę w kryształowych szklankach, to interes rozkwitnie, a ja będę musiał zmienić mój sposób życia”. Dalej mówi, że nie oczekuje nic od życia, że chłopiec zmusza go do tego, aby dojrzał bogactwo i horyzonty, przerastające jego wyobraźnię. Mimo tego, że zobaczył i poczuł ogrom swoich możliwości, wie, że może wiele zdobyć, jednak tego nie chce. Przywykł do siebie, takiego, jakim jest. I kiedy jego przyjaciele poszukiwali ciągle czegoś nowego, odkrywali nowe obszary życia, dzięki którym osiągali znaczne sukcesy, on cały czas tkwił w tym samym miejscu.
Później, widząc już zaangażowanie młodzieńca, zgodził się na to, aby ten wprowadził zmiany w sklepie, gdyż jak powiedział czasem trudno jest utrzymać w ryzach strumień życia”.
Tutaj „Czarnym Łabędziem” nazwałbym chłopca, który przybywając z dalekiego świata, zburzył dotychczasowy sposób myślenia handlarza. Pokazał możliwości rozwoju, które jednak w dużej mierze zależały od aktywności, zmiany podejścia do życia.

Wielu z nas zapewne powiedziałoby, że konieczne byłoby wyjście  z tzw. sfery komfortu.
Ostatnio biorę udział w szkoleniu Financial Development Counseling, na którym doznałem swego rodzaju eureki. Podczas gdy znaczna rzesza mówców motywacyjnych mówi o wychodzeniu ze sfery komfortu, to coraz częściej można usłyszeć, że nie ma czegoś takiego, jak strefa komfortu.

Czy można powiedzieć, że handlarz żył w sferze komfortu? Raczej nie. To była strefa dyskomfortu, w której żył. To nie była pełnia życia. To była wegetacja. Czy wegetację można nazwać komfortem?
Ja tez skłaniam się do tego że to nie była strefa komfortu.

A więc główne zadanie na kolejny rok dla tych, którzy narzekają, nie osiągają planowanych wyników, to właśnie wyjście ze strefy dyskomfortu. To przebudzenie. To życie świadome.

Jeśli chcemy osiągnąć sukces, musimy być przedsiębiorcą na miarę XXI wieku. Inaczej podchodzić do procesu sprzedaży, dbać o swoich klientów.

Czy wiecie jaka jest różnica między stolarzem a rzemieślnikiem?
W książce „Stolarz” autorstwa Jona Gordona, jej bohater mówi:
„Gdy byłem nastolatkiem, po raz pierwszy przyglądałem się, jak mój ojciec robił szafkę. Wykorzystywał najlepsze i najdroższe dostępne drewno. Nie mieliśmy zbyt wiele pieniędzy, dlatego spytałem go, dlaczego nie wykorzystuje tańszego drewna na tyły szafki, których i tak nikt by nie oglądał. Ojciec pokręcił głową i powiedział – nie. Spytałem go, dlaczego nie, skoro nikt nie będzie wiedział. Na to mój ojciec odparł: Ja będę wiedział. Ty będziesz wiedział. My będziemy wiedzieli.”
Dalej Stolarz mówi, że wtedy uświadomił sobie, że będzie rzemieślnikiem, nawet, gdy koszt miałby być wyższy. Droższe drzewo, większy nakład pracy, więcej skupienia i wysiłku i większe ryzyko porażki.

Tak więc na progu nowego roku warto poświęcić trochę czasu i zastanowić się nad działaniami szczególnie na początku roku. Będzie to dla nas przedsiębiorców duża niewiadoma. Wchodzące nowe przepisy „Polskiego Ładu” stawiają nas przed nie lada wyzwaniem. Już teraz trzeba dobrze przeanalizować na podstawie tegorocznych wyników i planów na kolejny rok, metodę rozliczeń podatkowych – czy KPIR, czy Ryczałt ewidencjonowany. Bo to będzie miało wpływ na wysokość składki ubezpieczenia zdrowotnego, która nie będzie mogła być odliczana od podatku.
Jeśli mieliście dobry rok i zysk, może warto pomyśleć nad założeniem sobie konta w IKZE, dzięki czemu zaoszczędzicie na podatku dochodowym. Aktualny limit wpłat osób prowadzących działalność gospodarczą wynosi 9466,20 zł. O tyle można zmniejszyć podstawę opodatkowania.
O innych działaniach jeszcze napiszę.

Stanisław Bińkiewicz

 

 

O Autorze 

Absolwent Europejskiej Akademii Planowania Finansowego, uzyskał Certyfikat Doradcy Finansowego €FG, Certyfikowany Trener Biznesu, Coach, Konsultant Kryzysowy

    Znajdź mnie:
  • facebook
  • linkedin
  • skype