Black Friday czyli jak nie dać się ogłupić.

Ile e-maili o Black Friday dzisiaj dostałeś?

Ja conajmniej 10 e-maili, które informują o wyprzedażach elektroniki, odzieży, książek, zabiegów kosmetycznych, itp.

Reklama aż bije po oczach!

Sposób na tanie zakupy!!! Totalna wyprzedaż!!! Obniżki do 70%!!!

Moda ze Stanów Zjednoczonych dotarła do Polski. Media informują o długich kolejkach, które utworzyły się przed sklepami, aby skorzystać z wyjątkowych promocji. Kolejki stoją dzień i noc, bo ludzie chcą coś kupić taniej.

Czy coś ci to przypomina?

Mi osobiście tak. Przypomina bowiem lata 80 te, kiedy sklepy świeciły pustkami, na pniu sprzedawało się to, co się tylko w nich pojawiło. Nie ważne czy ktoś kupował papier toaletowy, czy cukier, czy też zamek do drzwi, czy wreszcie niepotrzebne do domu rzeczy. Najważniejsze było to, że jest coś, na co można zamienić pieniądz. Ludzie zakładali komitety kolejkowe, prowadzili rejestry, sprawdzali obecność i czatowali. A nuż przywiozą do sklepu parę pralek, a może telewizory. A jakby się trafiło z 10 kg soli to też by się przydała.

wroclaw-moda-polska-1982-fot-chris-niedenthal-forum

Tak więc stanie w kolejkach już mamy przećwiczone!!!

Są tylko inne czasy, trochę inni ludzie, którzy wychowali się na reklamach telewizyjnych, internetowych.
Jest to także społeczeństwo konsumpcyjne, nastawione właśnie na wydawanie najczęściej nieswoich pieniędzy. Skoro są takie obniżki., to warto zajrzeć do sklepów. Wydać ostatni grosz. I  choć masz pełną szafę nieużywanych ubrań, telewizor w każdym pokoju, laptopa ma każdy członek rodziny, do piwnicy wynosisz płyty czy filmy, które nie mieszczą się w domu, to nie możesz być inny. Musisz pokazać, że Cię stać na kolejny wydatek, że w poniedziałek zamiast pracą, będziesz mógł współpracowników wciągnąć w dyskusję, co udało ci się taniej kupić.

Stop!!! Poczekaj!!!

Czy zastanowiłeś się nad tym, że zostałeś zmanipulowany?

Na pewno nie zastanowiłeś się nad tym, że komuś zależy na tym, ażeby Cię wciągnąć do gry?

Gry o Twoje życie!!!

To nie jest żart. To jest walka o Ciebie, a przede wszystkim o Twoje pieniądze. Tak! Dzisiaj jest dzień dla Ciebie. Kupuj co chcesz. Korzystaj z życia. Przecież Cię na to stać. A jeśli nie, to podejdź do ściany. Do zaczarowanej ściany. Włóż kawałek plastiku i za chwile jak w bajce, otworzy się Sezam, i zobaczysz czystą żywą gotówkę. Tylko zamiast hasła „Sezamie otwórz się”, klikniesz na klawiaturę wprowadzając kod dostępu.

W tym momencie, aż kusi mnie zastosowanie cytatu z pewnej reklamy telewizyjnej, która zachęcała ludzi do działania. Pewna Pani wyglądająca przez okno mieszkania mówiła:

„Widzę chorych ludzi” czy coś podobnego.

Reklama krzyczała wprost – pędź do apteki po lek przeciw grypie, bo za chwilę może go już nie być. Bo nagle zapanowała epidemia i pigułki znikają w takim tempie, że za chwilę może ich nie być.

Opanuj się!!!

Czy jesteś w stanie zapanować nad stanem swojego portfela?
Zanim coś kupisz, zastanów się, czy tego naprawdę potrzebujesz, czy to tylko zachcianka.
Czy jest to coś, na co masz odłożone pieniądze, co nie wpłynie na wzrost poziomu Twojego zadłużenia, nie zaburzy płynności finansowej.

Pomyśl, bo może okazać się, że to co kupujesz taniej, ma pod naklejką z bonusem, cenę, znacznie niższą niż ta, wynikająca z promocji.

Pomyśl o swoim zdrowiu!!!
Zdrowiu finansowym!!!

Stanisław Bińkiewicz

 

 

O Autorze 

Absolwent Europejskiej Akademii Planowania Finansowego, uzyskał Certyfikat Doradcy Finansowego €FG

    Znajdź mnie:
  • facebook
  • linkedin
  • skype