Kredyt z kaucją a biznes na hura!

Zamieszczając wpis o kredycie z kaucją na niniejszym blogu, poinformowałem o tym na Forum Comperii, zamieszczając mały anons. Tak jak się spodziewałem, odezwało się kilka osób, które wymieniły się swoimi spostrzeżeniami. Szanuję wszystkie wypowiedzi, bo świadczą one o zainteresowaniu tematem. Były więc głosy, że kredyt nie jest tani, że 30% kaucji pobranej z kredytu to bardzo dużo. Zgadzam się, kredyt nie jest tani, ale kiedy chcemy rozwinąć działalność i nie mamy pieniędzy, mamy spaprany BIK, bo kiedyś zapomnieliśmy w terminie oddać jakieś raty, to co możemy zrobić?
– możemy okraść bank,
– możemy pożyczyć od sąsiada, teściowej, przyjaciela, itp
– możemy się bogato ożenić.
Ale możemy też pozyskać środki z kredytu. Tak jak wcześniej wspomniałem, kredyt z kaucją nie jest tani.
Ma on swoją cenę, cenę za nasza wcześniejszą niefrasobliwość. I teraz musimy ponownie pokazać Bankowi, że  już może być spokojny o swoje pieniądze. Ale takie jest życie, pożyczanie jest też biznesem.
Sporo kontrowersji wzbudził mój wpis na forum, że biznes nie może czekać. Stwierdziłem bowiem, że  w biznesie musi być działanie, i nie można nic odkładać bo za pół roku może okazać się, że to co zamierzaliśmy, robi ktoś inny. Napisałem też, że to nie jest mój wymysł, tylko prawda życiowa.
I wtedy jeden z ekspertów stwierdził, że na szczęście nie wszyscy w tego rodzaju rzeczy wierzą, bo do biznesu trzeba się przygotować, zrobić biznesplan itp. Pogubiłem się więc w myślach. Jak to „na szczęście nie wszyscy w tego rodzaju rzeczy wierzą”? W jakie rzeczy? Czy nie napisałem prawdy, że czas nie będzie czekał? Ktoś pomieszał dwie rzeczy – kwestię przygotowania do biznesu i kwestię podejmowania decyzji.
Nikt chyba nie wątpi, że aby biznes się rozwijał, musi mieć solidne podstawy – wizję firmy, plan działania .
Ale z drugiej strony wymaga podjęcia decyzji. Jeśli decyzję będziemy odsuwać tydzień, dwa, miesiąc, pół roku, to nic z tego nie wyjdzie. Dlatego ja zawsze mówię klientom: jeśli potrzebuje Pan/i środków na rozwój firmy, proszę brać to, co w danej chwili jest dostępne. Przecież można dokładnie wyliczyć ile zyskamy, biorąc kredyt, a ile stracimy, jeśli działalność nie zostanie podjęta.
Za pół roku, rok, kiedy poprawi się kondycja finansowa firmy, można spłacić drogi kredyt i wziąć inny, tańszy.  Ale nie czekać, tylko działać. Na zakończenie mała refleksja z książki Maxence Fermine „Płatek
śniegu”

„Są dwa rodzaje ludzi.
Ci, którzy żyją, grają i umierają
I tacy, których jedynym zajęciem jest
utrzymywanie równowagi na krawędzi życia”
A więc zastanów się, jakim jesteś przedsiębiorcą? Czy tym który podejmuje szybkie decyzje, chcąc się rozwijać? Czy mało zdecydowanym, odkładającym wszystko na potem, bez wiary w sukces?

Stanisław Bińkiewicz

 

 

O Autorze 

Absolwent Europejskiej Akademii Planowania Finansowego, uzyskał Certyfikat Doradcy Finansowego €FG

    Znajdź mnie:
  • facebook
  • linkedin
  • skype