O sezonowości biznesu, czyli czas na zmiany.

Jak się ma Twój biznes?
Czy jest stabilny?
Czy podążasz za aktualnymi trendami?
A może czas na zmiany w przedmiocie podstawowej działalności firmy?

Do napisania niniejszego artykułu skłoniły mnie przemyślenia odnośnie mojej własnej działalności, refleksji ze szkoleń z przedsiębiorczości, a także cytat z książki Boba Buforda – „Półmetek – od sukcesu do znaczenia w życiu.

Cytat z powyższej książki jest następujący:

„Biznes, jak życie, składa się z   sezonów. Okoliczności się zmieniają. Firma tak jak człowiek, w celu utrzymania zdrowego wzrostu, musi czasami zmieniać przedmiot swojego zainteresowania”.

Cytat ten, niezwykle pasuje do mojej rzeczywistości. Mój biznes miał kilka sezonów, efekty finansowe działalności były zmienne w różnych latach.
Otwierając swoją działalność gospodarczą w roku 2000, nie miałem wyobrażenia o funkcjonowaniu firmy. Zwolniłem się na własną prośbę z dobrze płatnej pracy i nie mając  jakiegokolwiek przygotowania, wzorów do naśladowania w rodzinie, jakichkolwiek szkoleń, takich chociażby,  w jakich przez ostatnie kilka lat mogło uczestniczyć tysiące adeptów przyszłego biznesu.
Mój początek, to był falstart, który doprowadził mnie do długów. Na początku zająłem się działalnością ubezpieczeniową. Nie do końca odpowiadała ona mojej osobowości. Mała asertywność, brak umiejętności sprzedażowych i wielu innych nakładających się czynników, spowodowało, że nie zrobiłem oszałamiającej kariery w tej dziedzinie. Dzisiaj wiem, że działalność ubezpieczeniową wybierają najczęściej osoby, które po raz pierwszy uruchamiają własną firmę. Nie mając bazy klientów, mają małe szanse na utrzymanie się na rynku. Jak mi kiedyś opowiadał znajomy, od lat prowadzący Agencję Ubezpieczeniową, portfolio klientów buduje się latami.
Po przygodzie z ubezpieczeniami przyszła kolej na pośrednictwo kredytowe. Zmieniał się rynek, na którym występował duży głód kredytów. Banki nie były skore na udzielanie niezabezpieczonych kredytów, ludzie poszukiwali rozwiązań. W pewnym okresie zaczęły pojawiać się na rynku banki, typu GE Money Bank, Sygma Bank, firmy brokerskie Dom Finansowy QS, Fines, Unilink, które kształtowały rynek finansowy. Kilka lat funkcjonowania dość przystępnych, często udzielanych bez zabezpieczeń kredytów, tysiące osób doprowadziło do niewypłacalności, windykacji komorniczych, utraty majątków.
Wycofałem się z tego biznesu, i przedmiotem mojego zainteresowania stała się pomoc ludziom zadłużonym w wychodzeniu z długów. Ale już wtedy wiedziałem, że najlepiej sprawdzam się w prowadzeniu szkoleń, indywidualnego doradztwa, głównie z przedsiębiorczości, rachunkowości i finansów, czy tez pracownika biurowego. Kilka lat pracy w szkoleniach dały mi możliwość dalszego rozwoju i ewaluacji zainteresowań w kierunku psychologii biznesu, psychologii rozwojowej, kryzysowej, ekonomii behawioralnej. Obecnie zaczynam przygotowywać własne szkolenia autorskie związane z budowaniem misji i celów życiowych na drugą połowę życia.

Obserwując funkcjonujące obecnie firmy, a także osoby, które uruchamiają nie po raz pierwszy swoją działalność, widzę, że nie zawsze są odporne na zmiany. Widać to było szczególnie podczas pandemii, gdzie przedsiębiorcy woleli zamykać swoje firmy, niż spojrzeć na nie z nowej perspektywy.
Ci, którzy poszli za zmieniającymi się potrzebami rynku, funkcjonują i bardzo dobrze im się wiedzie.

Rok temu oceniając w jednym z projektów biznesplany, w jednym pewna osoba chciała uruchomić sklep internetowy. Pisała, że już kiedyś miała podobny, ale musiała zrezygnować, ponieważ towar, który sprzedawała nie miał popytu. Powstaje pytanie, czy był to powód do zamknięcia firmy?
Myślę, że nie. Natomiast ta osoba na pewno nie zrobiła zbyt wiele, aby sprostać potrzebom rynku i wprowadzić do sprzedaży produkty czy usługi, na które wtedy istniał popyt.

Tak więc uważność i czujność na ciągle zmieniającym się rynku jest konieczna. Zmieniają się trendy, gusty i preferencje nabywców, zmieniają się też technologie. I żeby nie wypaść z rynku, trzeba się uczyć, ciągle obserwować, i chyba najważniejsze, wsłuchiwać się w potrzeby klientów, które zmieniają się tak jak pory roku.

Ostatnio dużo uwagi na szkoleniach poświęcam komunikacji interpersonalnej i dla mnie najważniejszym tematom, jak aktywne słuchanie, komunikat Ja, czy model 4 uszu. Te tematy przygotowują do bycia lepszym pracownikiem biurowym, sprzedawcą, czy też przedsiębiorcą.

Moja rada dla osób wahających się, czy zamknąć firmę, czy dostosować się do rynku, jest taka, aby mimo wszystko poszukiwać w  sobie pasji, zainteresowań, i przekładać je na swoją działalność. Bo to zagwarantuje sukces finansowy.

Stanisław Bińkiewicz

 

O Autorze 

Absolwent Europejskiej Akademii Planowania Finansowego, uzyskał Certyfikat Doradcy Finansowego €FG, Certyfikowany Trener Biznesu, Coach, Konsultant Kryzysowy, Mentor Finansowy

    Znajdź mnie:
  • facebook
  • linkedin
  • skype