Złote monety czyli ile tak naprawdę są warte numizmaty

Złote monety – co sądzicie?

Takie pytanie pojawiło się na forum Comperii. Jeden z respondentów napisał takiego posta:

„Witam .Ostatnio ,zupełnie przypadkowo natknąłem się na taki sklep w necie oferujący sprzedaż monet z kruszców i sztabek .Dobra gratka nie tylko dla kolekcjonerów ,ale też i inwestorów.Nawet nie będę podawał nazwy sklepu ,bo mnie ktoś zaraz o reklamę ktoś posądzi ;), ale asortyment niezwykle bogaty i o szerokich granicach cenowych .Tak się zastanawiam ,czy warto w ten sposób ulokować swoje oszczędności? Oprocentowania i tak są niskie w bankach a mnie na zakup kilku takich monet stać .Może ktoś już się z tym zetknął ? Warto?”

Oczywiście jest wiele odpowiedzi, sugerujących, że warto, że jest to lokata kapitału, itp.
W tym artykule nie będę się opowiadał, za tym czy warto, czy nie, natomiast chcę, aby każdy, kto czyta mój wpis spojrzał na powyższy temat pod innym kątem. Żeby skupił swoją uwagę na złocie, czy też innym numizmacie, jako składniku bilansowym swojej firmy, czy też swojego gospodarstwa domowego.

Myślę, że wszyscy, albo prawie wszyscy przedsiębiorcy wiedzą, co to jest bilans przedsiębiorstwa, mimo, że nie są obowiązani go prowadzić. Firmy na karcie podatkowej, ryczałcie, czy też rozliczające się na podstawie KPIR, stosują księgowość uproszczoną. Dopiero przekraczając ustawowy obrót 1200000 Euro, wchodzą w obowiązek prowadzenia pełnej księgowości. Z bilansem i jego załącznikami spotykają się przy okazji ubiegania się o dotację, kredyt, itp.

Co to jest bilans

Bilans jest to inaczej zestawienie składników majątku po jednej stronie /aktywa / i źródeł jego pochodzenia. Dzisiaj nie będę się zagłębiał w wyjaśnianie głębszego sensu, zajmę się tym w przyszłości, natomiast chce skoncentrować się na składnikach majątku.
W przedsiębiorstwie są one zapisane w kolejności, w/g nazwijmy to wypłacalności. Na samej górze
są niepłynne składniki majątku, czyli środki trwałe, idąc w dół bilansu ich płynność się zwiększa.
Można przyjąć, że najbardziej płynnymi składnikami w przypadku firmy będą zapasy towarów, materiałów, a przede wszystkim pieniądze. W przypadku kłopotów, najpierw firma wykorzystuje majątek płynny, czyli sprzedaje zapasy, zobowiązania reguluje tez środkami pieniężnymi zgromadzonymi na rachunku.

A jak to jest z budżetem domowym?

Tu także składniki majątku /strona aktywów/ są uszeregowane według możliwości, czy też szybkości ich upłynnienia.
Składnikami majątku niepłynnymi są nieruchomości, samochód, sprzęt domowy, różne kolekcje, np. znaczków pocztowych, numizmaty, itp. W tej grupie majątkowej będzie również złoto – złote monety, sztabki. Składnikami płynnymi majątku są książeczka oszczędnościowa, lokaty w bankach, pieniądze na kontach.Przypuśćmy że nasz dom, samochód zostały sfinansowane w 80% kredytami. I nagle tracimy pracę, mamy zaległość w spłacie, jednej, potem dwóch rat. Bank wypowiada umowę kredytową. więc musimy zebrać pieniądze. Wypłacamy więc pieniądze z banku, likwidujemy lokaty, zamykamy książeczkę oszczędnościową. Ale to wszystko mało. Musimy więc sprzedać to co nazywamy majątkiem niepłynnym.
Zaczynamy od złota, szukamy kupca i okazuje się, że jego wartość kolekcjonerska jest zupełnie inna, niż ta, którą możemy za nie otrzymać. Jego wartość jest równa cenie, za które ktoś chce złoto od nas nabyć – może to być przykładowo połowa ceny kolekcjonerskiej. Podobnie z samochodem, może się okazać że cena na którą liczymy jest poza zasięgiem.

Podejmując więc decyzję o zakupie złotych monet, sztabek, czy innych numizmatów warto zastanowić się więc nad swoim bilansem /budżetem domowym/. Trzeba ustalić pewne granice kapitału płynnego oraz niepłynnego, aby zachować samokontrolę i ustrzec się przed przyszłymi konsekwencjami niewypłacalności.

Pozdrawiam

Stanisław Bińkiewicz

 

 

 

O Autorze 

Absolwent Europejskiej Akademii Planowania Finansowego, uzyskał Certyfikat Doradcy Finansowego €FG

    Znajdź mnie:
  • facebook
  • linkedin
  • skype